Laminowanie materiałów szkolnych

Z racji świeżo ukończonych studiów biologicznych przyszedł w końcu czas na znalezienie pracy. Po drodze udało mi się zrobić kurs pedagogiczny, w związku z czym mogłam starać się o posadę w moim starym liceum w Łodzi, w którym akurat pojawił się wakat.

Wybrać, zeskanować, wydrukować, zalaminować – sposób na uatrakcyjnienie lekcji

skanowanie laminowanie łódźPamiętając, jak wyglądała moja nauka tam i prowadzone przez ówczesną nauczycielkę zajęcia biologii (najnudniejsze lekcje świata), postanowiłam opracować własny sposób przekazywania wiedzy. Na dobry początek postanowiłam przygotować sobie materiały pomocnicze w postaci kart pracy, zdjęć, tabel i zadań. Z racji, że szkolne ksero akurat się popsuło, musiałam wszystko wykonać na własną rękę, ale dyrektorka obiecała, że jak tylko przyniosę fakturę, zwróci mi pieniądze. Wyszukałam w internecie „skanowanie laminowanie łódź” i wybrałam punkt o sensownych cenach i dobrych opiniach. Zależało mi na w miarę dobrej jakości kolorowego druku ze względu na zdjęcia zwierząt i roślin. Postanowiłam, że jeśli materiały mają przetrwać dłużej niż dwie lekcje, trzeba będzie je zalaminować. Laminowanie nie tylko miało uchronić papier przed wilgocią (nigdy nie wiadomo, kiedy komu coś się wyleje, mimo że teoretycznie nie można jeść i pić w czasie lekcji, ale teoria – teorią, praktyka – praktyką), ale też w razie czego ze śliskiej powierzchni łatwo będzie zetrzeć ślady brudnych, czy tłustych palców, rogi przez dłuższy czas pozostaną niepozaginane, a dodatkowa warstwa laminatu usztywni kserówki, nadając im bardziej profesjonalny i ładniejszy wygląd niż miałaby zwykła kartka papieru.

Co prawda taka forma prowadzenia lekcji przechodzi do lamusa, niestety nasza szkoła jeszcze nie doczekała się pracowni multimedialnej. Mimo to, uważam że lepiej pracować z ciekawymi materiałami papierowymi niż na sucho pisać notatkę pod dyktando nauczyciela nieprzerwanie przez 45 minut. Z doświadczenia wiem, że wystarczy odpowiednio kogoś czymś zainteresować, by wiedza sama wchodziła do głowy. Mam nadzieję, że z moimi pomocami mi się to uda.