Muzyka do prezentacji

Specjalne zaproszenie

Pewnego dnia dostałem specjalne zaproszenie od swojego znajomego dyrektora popularnego gimnazjum. Ja z zawodu robiłem muzykę do filmów. Pracowałem jako dyrygent od wielu lat w bardzo szanowanym teatrze. Na nasze spektakle przyjeżdżało naprawdę wiele osób, które chciały doznać czegoś zaskakującego.

Jak bank muzyki pomógł mi podczas prezentacji

Muzyka do prezentacjiByłem szczęśliwy wiedząc, że zyskuję coraz większą popularność. Moja wizyta w szkole miała mieć bardzo oficjalny charakter. Musiałem opowiedzieć o swoim zajęciu oraz opowiedzieć im kilka ciekawostek. Na początku chciałem pokazać im czym jest bank muzyki i do czego służy. Jednak moja żona stwierdziła, że może to zanudzić moją młodą widownie. Miała rację. Na początku chciałem dla nich zaśpiewać oraz pokazać kilka nagrań z mojej sceny. To mogło być coś lepszego. Stwierdziłem, że muzyka do prezentacji może się tu przydać. Odpowiednio ustawione dźwięki często budziły w słuchaczach reakcje. Myślałem, że może i tym razem się uda. Jednak to chyba bardziej sprawdzało się podczas sztuki wystawowej. W ostateczności postanowiłem opowiedzieć o royalty music. Mogłem się założyć, że wiele gimnazjalistów o tym nie słyszało. To mogło być coś naprawdę nowego. Po drugiej rozmowie z dyrektorem zaproponowałem, żeby zaprosić moich kolegów muzyków. Mogliby zagrać parę ciekawych utworów. Tym razem bardzo się ucieszył. Na dodatek wszystko miało być bez żadnych dodatkowych oraz ukrytych opłat. Czysta pomoc dla uczniów. Nasz bank muzyki był naprawdę szeroki i mógł zaskoczyć nie jedną osobę. Nasi utalentowani artyści mieli szczególny dar i urok osobisty. Byłem ich pewny. Ufaliśmy sobie nawzajem. Po przybyciu okazało się, że czeka na nas szeroka publiczność. To mnie zaskoczyło i dodało energii.

Zawsze ludzie działali na mnie pokrzepiająco. Na koniec naszego spotkania przyszykowałem konkurs muzyczny. Nagrodą były dwa bilety na przedstawienie.